Auto Polaka zniknęło za granicą, a potem przyszło wezwanie na 9 tys. zł. Kierowcę wybronił RPO
Mężczyzna stracił auto. To trafiło do Niemiec, gdzie zostało zlicytowane. Fakt ten nie przeszkodził jednak UFG we wlepieniu poszkodowanemu kary. Fundusz chciał od niego ponad 9 tys. złotych opłaty karnej.