- Postaram się znaleźć drużynę, w której będę czuł się naprawdę chciany - powiedział po sobotnim meczu Portugalia - Chile Bernardo Silva. Portugalski pomocnik nie przedłużył umowy z Manchesterem City i latem czeka go zmiana klubu. Wydawało się, że wybór padnie na FC Barcelonę. Media informowały nawet o 'finiszu negocjacji'. Słowa piłkarza wywołały więc w katalońskim klubie nerwowe reakcje.