- Pamiętam oburzenie mojej klasy, jak powiedziałam, że nie złoże się na prezent dla wychowawczyni, która była także naszą nauczycielki od języka polskiego. Ona groziła niedopuszczeniem mnie do matury, bo nie chciałam na każdej lekcji losować z kim siedzę - pisze na Twitterze uczennica, która nie chciała dołożyć kilkanaście złotych na prezent dla pedagożki. Wyjaśniła, że polonistka w przeszłości bardzo jej podpadła i nie chce robić czegoś wbrew sobie.