Nowe zasady obowiązujące w Biedronce miały lepiej pokazywać, jak klienci oceniają codzienne funkcjonowanie sklepów. Zamiast zakończyć dyskusję o jakości obsługi, stały się jednak źródłem kontrowersji wśród części pracowników. W centrum sprawy znalazł się prosty mechanizm, z którego kupujący korzystają po zakończeniu zakupów.