'Jedna z matek powiedziała mi, że 20 lat temu nie miała sił, by uczestniczyć w procesie, ale teraz zrobi to samo co ja, czyli poprosi sąd o zgodę na wgląd do akt, zobaczy na własne oczy zdjęcia przedstawiające jej dziecko. Odradziłam jej to, bo to złamałoby jej psychikę bezpowrotnie'. Rozmowa z Edytą Krześniak, autorką książki 'Psycholog. Sprawa Andrzeja Samsona'.