Jeśli ktoś myśli, że piłkarski mundial przeniesie piłkę nożną do amerykańskiego sportowego mainstreamu, srodze się myli. Jedna impreza, choćby globalna, niewiele tu zmieni. Amerykanie kochają eventy, co jednak niekoniecznie przekłada się na ich codzienne zwyczaje. Nadzieja, że w końcu Europa zadrży przed piłkarską potęgą z Ameryki Północnej, ma inne źródło.