- Gdybym nie doznał poważnej kontuzji, to pewnie nie rozmawialibyśmy teraz o grze w 3x3. Nie miałbym takiej szansy - mówi Sport.pl Adam Waczyński, jeden z najlepszych polskich koszykarzy w XXI wieku. Były kapitan reprezentacji podpatruje syna idącego w jego ślady, ale sam ma wielki cel - igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.