Z małej grupy, eskortowanej przez policję i atakowanej przez nacjonalistów, wyrósł wielki pochód wspierany przez miasto i tysiące mieszkańców.

Nie jedna, a pięć kontrmanifestacji odbędzie się w centrum Wrocławia. Urzędnicy wyjaśniają, dlaczego nie można zakazać zgromadzeń przeciwników Marszu Równości.

Z małej grupy, eskortowanej przez policję i atakowanej przez nacjonalistów, wyrósł wielki pochód wspierany przez miasto i tysiące mieszkańców.