Macierzyństwo rzadko jest takie, jak w reklamach. Nie zawsze pastelowe, spokojne i pełne nieustannego spełnienia. Częściej przypomina emocjonalny rollercoaster. 'Czy ja sobie w ogóle poradzę?' - myślimy. 'Wyrzeczenie'. 'Wyzwanie'. Ale też 'macierzyństwo to dla mnie miłość'. Każda z tych odpowiedzi jest prawdziwa, ale żadna nie wyczerpuje tematu. Bo macierzyństwo, jak wybrzmiewa z opowieści czytelniczek Gazeta.pl, nie mieści się w jednym słowie.

- Kiedy córka miała około sześciu miesięcy, powoli przestawałam dawać sobie radę. Byłam niewyspana, zmęczona i coraz bardziej przytłoczona. Powiedziałam o tym teściowej, która…

Jaki jest obraz macierzyństwa w mediach społecznościowych? Nieco bardziej wyidealizowany, często też daleki od prawdy, przefiltrowany i pozbawiony chaosu. - O byciu mamą mówi się…