Niecałe dwa lata temu Partia Pracy pod wodzą Keira Starmera wygrała wybory w 411 spośród 650 jednomandatowych okręgów wyborczych decydujących o tym, kto zasiądzie w Izby Gmin. Dziś sondaże partii Starmera są tak złe, że w wypadku przyspieszonych wyborów utrzymałaby być może jedną dziesiątą uzyskanych w 2024 roku mandatów. O tym, co poszło nie tak, rozmawiamy w najnowszym odcinku 'Co to będzie'.