Urzędnicy demontują plac zabaw, bo nie mogą dogadać się ze spółdzielnią. "Dzieci nie będą miały co robić"
- Jedna dziewczynka, ośmioletnia, na placu zabaw wyciągnęła portmonetkę i krzyknęła, że jeżeli plac zabaw jest zamykany przez pieniądze, to ona może się dorzucić do remontu - mówi Magda.