Zbliża się koniec roku szkolnego i znowu głównym tematem rozmów nauczycieli, rodziców i uczniów są oceny. A właściwie ciągłe poprawy stopni, ale też zaliczanie i nadrabianie zaległości. Tylko czy ma to sens?

Oceny ze szkoły podstawowej nic nie wnoszą i nic nie znaczą. Często wystawiane są pod presją rodzica albo od niechcenia, dla świętego spokoju - mówi dr Karol Dudek-Różycki.

Zbliża się koniec roku szkolnego i znowu głównym tematem rozmów nauczycieli, rodziców i uczniów są oceny. A właściwie ciągłe poprawy stopni, ale też zaliczanie i nadrabianie…