Choć od finału 3. i jednocześnie ostatniego sezonu 'Euforii' dzielą nas jeszcze trzy odcinki, to emocje już sięgają zenitu. Mało kto jednak wie, że bijący rekordy oglądalności serial HBO Max wcale nie jest oryginalnym pomysłem Sama Levinsona. Inspirację zaczerpnął bowiem od twórców izraelskiej produkcji, która powstała 7 lat wcześniej. Jakie są między nimi podobieństwa, a jakie różnice? Możecie się zdziwić.