Szaleją na punkcie "Euforii". Nie mają pojęcia, że to remake innego serialu. "Naprawdę przykre"
17 maja 2026, 16:21
Choć od finału 3. i jednocześnie ostatniego sezonu "Euforii" dzielą nas jeszcze trzy odcinki, to emocje już sięgają zenitu. Mało kto jednak wie, że bijący rekordy oglądalności serial HBO Max wcale nie jest oryginalnym pomysłem Sama Levinsona. Inspirację zaczerpnął bowiem od twórców izraelskiej produkcji, która powstała 7 lat wcześniej. Jakie są między nimi podobieństwa, a jakie różnice? Możecie się zdziwić.
kadr z serialu 'Euforia' / materiały promocyjne Warner Bros. Discovery
Od przeszło 6 lat "Euforia" pozostaje jednym z największych, tuż po kultowej "Grze o tron", hitów w ofercie HBO Max. Opowiadający bez ogródek o problemach nastolatków serial na platformie zadebiutował w 2019 roku, a każdy jego odcinek przyciągnął przed ekrany średnio 5,6 mln widzów. Na fali tej popularności 3 lata później doczekał się równie udanej kontynuacji, co poświadcza trzykrotnie większa publiczność. To z kolei przesądziło o realizacji 3. i zarazem ostatniego sezonu, który trafił do biblioteki w połowie kwietnia 2026 roku i od tamtej pory kolejne jego epizody są stopniowo udostępniane.














