Jurij Gladyr ma już dość pytań o tajemnicę swojej siatkarskiej niezniszczalności. Ale one powracają, bo prawie 42-letnia legenda PlusLigi wciąż dokonuje rzeczy niezwykłych. Do piątego w karierze mistrzostwa Polski charyzmatyczny środkowy może dorzucić triumf w Lidze Mistrzów. A uczciłby to zapewne wizytą w saunie i papierosem, z którymi już się nie kryje - pisze z Turynu Agnieszka Niedziałek, korespondentka Sport.pl.