Internet, jaki znaliśmy, umiera na naszych oczach, ustępując miejsca zjawisku 'gównowacenia'. Wielkie korporacje, goniąc za zyskiem, zamieniły użyteczne narzędzia w cyfrowe pułapki, w których użytkownik jest jedynie produktem, a jakość treści - zbędnym kosztem. Kamil Porembiński tłumaczy, dlaczego jedyną szansą na ratunek jest ucieczka z globalnych platform do małych, lokalnych społeczności i 'rzemieślniczego' internetu.

Internet, jaki znaliśmy, umiera na naszych oczach, ustępując miejsca zjawisku 'gównowacenia'. Wielkie korporacje, goniąc za zyskiem, zamieniły użyteczne narzędzia w cyfrowe…

Internet, jaki znaliśmy, umiera na naszych oczach, ustępując miejsca zjawisku 'gównowacenia'. Wielkie korporacje, goniąc za zyskiem, zamieniły użyteczne narzędzia w cyfrowe…