Ależ ten facet miał farta! Publiczność w telewizyjnym studiu szalała, a on wygrywał i wygrywał, tysiące dolarów. Jakimś cudem nie wpadł też w prawie żadną pułapkę teleturnieju 'Press Your Luck'. Ekipa szybko się zorientowała, że to nie jest przypadek. Ale nie mogli przerwać gry. 'Największy szczęściarz świata' wyszedł ze studia z rekordową wygraną. W przeciwieństwie do ekipy 'Milionerów' producenci nie mogli mu nic udowodnić.