Kierowcy z Zachodniopomorskiego będą mieli nową drogę, choć w pewnym sensie trasa będzie przebiegać po starym śladzie. Obwodnica na DK25 powstanie bowiem w śladzie linii kolejowej rozebranej w 1945 roku. Nowa trasa ma rozwiązać problem, który dziś zmusza kierowców do nadkładania drogi i przejazdu przez miasto.

Fot. GDDKiA

Wojewoda zachodniopomorski wydał decyzję ZRID, czyli pozwolenie na realizację inwestycji drogowej. To oznacza, że może ruszyć budowa obwodnicy Bobolic. GDDKiA ma teraz 30 dni na przekazanie placu budowy firmie Intercor, która wcześniej wygrała przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie trasy. Zanim pojawi się ciężki sprzęt, wykonawca zajmie się między innymi geodezją, sprawdzeniem terenu pod kątem niewybuchów i wycinką drzew.

Tylko 1,1 km ale sporo zaoszczędzonego czasu

Obwodnica nie będzie długą trasą, która zmieni układ komunikacyjny całego regionu. Jej zadanie jest znacznie bardziej przyziemne, ale dla kierowców może być bardzo odczuwalne. Dzisiaj samochód jadący DK25 od strony Białego Boru musi przejechać przez Bobolice, jeśli chce dostać się na S11 i ruszyć dalej w kierunku Koszalina. Co gorsza, obecny układ dróg sprawia, że trzeba w pewnym sensie cofać się w stronę węzła Bobolice.