5 września 2026, 12:38
Masowe deportacje, odbudowa Nord Stream 2 i zniesienie sankcji na Rosję, a także koniec "kultu winy" za II wojnę światową - tak, zdaniem analityczki Instytutu Zachodniego, może wyglądać polityka Niemiec, gdyby w kraju przejęła władzę skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD).
Michał Kokot
W niedzielę 6 września mieszkańcy Saksonii-Anhalt, liczącego 2,1 mln mieszkańców landu położonego na terytorium b. NRD, zagłosują w wyborach do swojego parlamentu krajowego - Landtagu.
Zdaniem ekspertów wybory te mają fundamentalne znaczenie dla niemieckiego systemu politycznego, bo izolowana dotąd politycznie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) po raz pierwszy w historii ma szansę zdobyć władzę w jednym z landów. Gdyby jej się udało, partia mogłaby zrealizować część swojego programu, obsadzić lokalną administrację i rozbudować instytucjonalne zaplecze przed wyborami do Bundestagu w 2029 roku.














