Na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku niemieckie służby odnalazły w pobliżu ukraińskiej maszyny transportowej Antonow drona wyposażonego w detonator i materiały wybuchowe. Doprowadziło to do czasowego wstrzymania pracy lotniska.

Według ustaleń Piotra Żytnickiego i Marcina Rybaka w samolot na lotnisku w Niemczech uderzył dron, do którego podczepiono puszkę z materiałem wybuchowym. Puszki wwiózł do Polski kurier rosyjskiego wywiadu. Zniknęły dwa lata temu przy autostradzie A2 pod Łodzią.

Zobacz wideo Jak wyglądają regularne ataki ukraińskich dronów średniego zasięgu na rosyjską logistykę na terenach okupowanych? Raport ze wschodu Ukrainy.

Według niemieckich śledczych bezzałogowiec uderzył wcześniej w skrzydło Antonowa z premedytacją, lecz nie doszło do eksplozji ładunku. Ponadto w nocy z 4 na 5 sierpnia, w okolicy tego samego lotniska, doszło do zderzenia innego samolotu transportowego z niezidentyfikowanym obiektem. Maszyna została skierowana do Hanoweru, gdzie potwierdzono jej lekkie uszkodzenia.

Niemcy zamykają m.in. rosyjski konsulat w Bonn