Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) sięga po receptę, dzięki której NASA pomogła stanąć na nogi firmie Elona Muska. Zamiast samodzielnie projektować i budować rakiety, chce kupować loty na orbitę od konkurujących ze sobą prywatnych firm.

ESA przeznaczyła ponad pół miliarda euro dla trzech europejskich firm budujących nowe rakiety. Czwarty kontrakt jest w przygotowaniu.

Na razie umowy podpisano z trzema firmami: niemieckimi Isar Aerospace i Rocket Factory Augsburg oraz hiszpańską PLD Space. Ich łączna wartość wynosi 543,6 mln euro. Negocjacje z czwartym uczestnikiem programu, francuskim MaiaSpace, są na finiszu i ESA zapowiada podpisanie umowy w najbliższych tygodniach.

Klub Gazety Wyborczej

kalendarium