Robert Lewandowski jest już od ponad miesiąca piłkarzem Chicago Fire. W 11 spotkaniach strzelił pięć goli i dołożył asystę. Statystyki nie są najgorsze, ale według Janusza Michalika, rzeczywistość wygląda inaczej. - Wiedziałem od początku, że Robert nie wejdzie do niej z buta, strzelając gole seriami - stwierdził w rozmowie z WP.
Fot. Reuters/Kamil Krzaczynski
Robert Lewandowski w lipcu trafił do Chicago Fire, gdzie zdążył już rozegrać 11 spotkań. W tym czasie strzelił pięć goli i dołożył jedną asystę. Polak nie pomógł drużynie awansować do półfinału Leagues Cup, a teraz rozegrał mecz z Seattle Sounders. To spotkanie nie zaczęło się dobrze dla Fire, bo już w 12. minucie Dejan Joveljić strzelił na 1:0. Przed przerwą Maren Haile-Selassie wyrównał po podaniu Lewandowskiego, ale tuż po wznowieniu gry Joveljić strzelił drugiego gola.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Lewandowski uratował Chicago Fire. Jakie wrażenie po sobie zostawia w MLS?






