Wyprawka do przedszkola wcale nie taka tania? Matka: wydałam już 700 zł

30 sierpnia 2026, 13:33

Koniec sierpnia i początek września to dla rodziców czas intensywnego sprawdzania list wyprawkowych. Gdy na rodzicielskich grupach w mediach społecznościowych lądują pierwsze spisy wymagań, wzbudza to często ogromne emocje. "Czy to wszystko jest konieczne?" - pyta w swoim wpisie jedna z mam.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Skompletowanie szkolnej wyprawki jest sporym obciążeniem dla domowego budżetu. Rodzice muszą kupić m.in. plecaki, kapcie, piórniki, zeszyty, przybory biurowe, strój na WF. Z programu 300+ mogą skorzystać rodzice uczniów chodzących do szkoły. Świadczenie nie dotyczy jednak dzieci uczęszczających do przedszkola ani do zerówki. To oczywiście nie oznacza, że w przypadku przedszkolaka tych wydatków nie ma. Jak udowadnia jedna z matek, te są dość spore, bo oprócz kredek czy flamastrów trzeba jeszcze kupić dziecku kapcie, śpiwór oraz wyposażyć w zestaw przyborów higienicznych.