W 33. minucie Atletico Madryt prowadziło już 3:0 w wyjazdowym meczu z Sevillą. Gospodarze jednak do końca walczyli o korzystny rezultat. Efektem była tylko jedna bramka - ale za to jaka! Miguel Sierra skierował piłkę do siatki efektownymi nożycami. W drużynie Diego Simeone nie dało się odczuć braku Juliana Alvareza.
Fot. REUTERS/Marcelo Del Pozo
Wciąż nie wiadomo, jaka przyszłość czeka Juliana Alvareza. Napastnik Atletico Madryt domaga się transferu do FC Barcelony, jednak działacze z Metropolitano ani myślą spełnić jego żądań - w końcu kontrakt Argentyńczyka obowiązuje jeszcze przez cztery lata. Jedyny występ Alvareza w tym sezonie - przeciwko Villarrealowi - zakończył się koncertem gwizdów z trybun.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
"Media w Argentynie donoszą, że Julian Alvarez jest u kresu wytrzymałości psychicznej. Wygwizdywany przez kibiców Atletico napastnik nie trenuje ze względu na problemy żołądkowe. Taka jest wersja oficjalna, w którą niewielu wierzy" - relacjonuje Dariusz Wołowski, dziennikarz Sport.pl. Alvareza zabrakło w kadrze meczowej na wyjazdowe starcie z Sevillą.













