Po ścięciu drzewa nad ziemią zostaje tylko niewielki fragment pnia, ale pod powierzchnią kryje się rozbudowana karpa z korzeniami. Właśnie ta część sprawia najwięcej kłopotu. Pozostawiony pień zajmuje miejsce i może utrudniać urządzenie rabaty czy wyrównanie terenu. Nie zawsze trzeba jednak korzystać z frezarki lub preparatów chemicznych. Przy pniach o średnicy do około 40 cm można spróbować usunąć całość ręcznie.

Najpierw trzeba dostać się do karpy. Łopata odsłoni to, czego nie widać z powierzchni

Pracę najlepiej rozpocząć od oczyszczenia terenu wokół pnia. Trawa, chwasty oraz inne rośliny utrudniają kopanie i ograniczają widoczność. Warto przygotować sobie wolną przestrzeń w promieniu około 50 cm. Następnie można rozpocząć wykonywanie rowu wokół karpy.

Nie chodzi o wykopanie ogromnego dołu od razu. Ziemię usuwa się stopniowo, obchodząc pień ze wszystkich stron i schodząc coraz głębiej. Celem jest odsłonięcie najważniejszych korzeni, ponieważ dopóki pozostają ukryte w ziemi, trudno ocenić ich grubość oraz kierunek wzrostu. Ziemię znajdującą się między nimi można wybierać szpadlem i mniejszymi narzędziami.

Grube korzenie trzymają pień w ziemi. Trzeba je kolejno odsłonić i przeciąć