Sierpień i początek jesieni oznaczają dla właścicieli jabłoni regularne zbieranie owoców z trawnika. Część spada pod wpływem wiatru, inne lądują na ziemi, ponieważ są uszkodzone lub zaczynają się psuć. Po kilku dniach pod drzewem może leżeć ich całkiem sporo. Nie warto jednak wrzucać wszystkich spadów do jednego worka, ponieważ część można wykorzystać w ogrodzie.

Robaczywe i gnijące jabłka lepiej oddzielić. Nie powinny trafiać na zwykły kompost

Jabłko z wyraźnymi zmianami chorobowymi, rozległą zgnilizną lub śladami żerowania nie jest dobrym materiałem na tradycyjną pryzmę kompostową. W takim przypadku bezpieczniejszym rozwiązaniem jest umieszczenie owocu w pojemniku przeznaczonym na odpady biodegradowalne. W ten sposób problematyczne spady nie pozostają również pod drzewem.

Warto więc podczas zbierania od razu przygotować dwa pojemniki. Do pierwszego mogą trafiać zdrowe owoce, do drugiego wszystkie sztuki wzbudzające wątpliwości. Takie sortowanie zajmuje niewiele czasu i od razu porządkuje dalszą pracę.

Zdrowe spady można wrzucić na kompost. Z czasem staną się częścią materii organicznej