Byliśmy wielkim orędownikiem tej nowelizacji. Pozwoli znacznie zmniejszyć zużycie wody z Wisły i Kanału Żerańskiego do chłodzenia warszawskich elektrociepłowni - mówi rzecznik państwowego koncernu, do którego należą m.in. zakłady energetyczne na Siekierkach i na Żeraniu.
Jeśli w samochodzie zagotuje się woda w chłodnicy, spod maski buchają kłęby pary. Kierowca musi zjechać na pobocze, bo przegrzał by się silnik. Te same zasady dotyczą elektrociepłowni. Tylko na dużo większą skalę. Na przykład Elektrociepłownia Siekierki rocznie musi przepuścić przez swoją instalację 120 mln metrów sześciennych wody, żeby nie dopuścić do przegrzania kotłów.
Dlatego elektrociepłownie buduje się zazwyczaj w pobliżu rzek. Ale kombinacja zmian klimatycznych, sprawiających, że latem Wisła robią się rekordowo płytka oraz obniżającego się wskutek wydobycia piasku koryta rzeki sprawia, że pobranie wody z Wisły staje się coraz bardziej kłopotliwe. Coraz poważniejsze robiło się zagrożenie czasowego wyłączenia elektrociepłowni, tak, jak niedawno stało się to z elektrownią atomową nad Dunajem na Węgrzech.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







