"Europa nie może obronić Rosji przed nią samą. Strach przed całkowitym zbuntowaniem się Władimira Putina paraliżował Zachód już wystarczająco długo" - napisał Radosław Sikorski w opublikowanym w czwartek 27 sierpnia artykule dla brytyjskiego tygodnika "The Economist".
Zdaniem Radosława Sikorskiego Europa powinna zmienić swoją strategię wobec Rosji. Szef MSZ podkreślił, że Zachód nie może ulegać rosyjskim żądaniom z powodu obaw przed eskalacją agresywnych działań Kremla.
Minister spraw zagranicznych stwierdził, że przez wiele lat po upadku Związku Radzieckiego Zachód robił wszystko, aby nie upokorzyć Rosji, a zamiast tego traktować ją jak odpowiedzialnego członka społeczności międzynarodowej. Sikorski podkreślił, że taka strategia nie przyniosła pożądanych rezultatów, co pokazuje m.in. postawa Kremla wobec wojny w Ukrainie. Zauważył, że Władimir Putin nie wykazuje chęci zawarcia porozumienia pokojowego, które zakładałoby coś innego niż kapitulację Ukrainy.
Według Sikorskiego Zachód uzasadnia zachowawczą postawę wobec Kremla na dwa sposoby. Niektórzy obawiają się, że większa presja gospodarcza i militarna doprowadzi do rozpadu Rosji w jej obecnym kształcie, a władzę przejmą tam politycy jeszcze groźniejsi z punktu widzenia Europy niż Putin. Inni wskazują na możliwą eskalację agresywnych działań Moskwy, również w obszarze broni nuklearnej. Zdaniem szefa MSZ oba te argumenty są błędne.






