Wstępne dane mówią o blisko 20 ofiarach śmiertelnych i 384 zaginionych turystach na skutek powodzi wywołanej przez trzęsienie ziemi na północy Nepalu. Rodziny i bliscy poszkodowanych wciąż czekają na informacje o ich losie.

Wciąż rośnie tragiczny bilans potężnej powodzi błyskawicznej. Nepalska izba turystyki poinformowała w środę, że co najmniej dziewięć osób nie żyje, a 384 turystów, w tym 291 obcokrajowców, uznaje się za zaginionych na północy Nepalu. Później lokalna policja w prowincji Bagmati podała, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 17. Bilans ten prawdopodobnie będzie jeszcze większy ze względu na dużą liczbę zaginionych.

Według agencji AP, powołującej się na nepalskie władze, wśród 291 zagranicznych turystów jest 105 obywateli Indii, a także obywatele innych krajów, w tym USA, Wielkiej Brytanii i Malezji. MSZ Korei Południowej podało, że zaginionych jest ośmiu obywateli tego państwa.

Minister spraw zagranicznych Nepalu, Shisir Khanal, powiedział, że według wstępnych doniesień do katastrofy doszło w wyniku trzęsienia ziemi, które spowodowało lawinę, a ta doprowadziła do powodzi. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) zarejestrowała wówczas trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,4. Według eksperta z Międzynarodowego Centrum Zintegrowanego Rozwoju Obszarów Górskich (ICIMOD) w Katmandu prawdopodobnie wywołało ono lawinę lodowcową.