20 sierpnia 2025 roku Arnau Ortiz rozegrał swój ostatni mecz w barwach Śląska Wrocław. Rok później hiszpański skrzydłowy zadebiutował w La Lidze - i to w Atletico Madryt, jednym z największych klubów w Hiszpanii. Diego Simeone wystawił 24-latka w podstawowym składzie na mecz z Malagą. Ortiz na boisku spędził 57 minut i spisał się całkiem nieźle.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Jak do tego doszło? Arnau Ortiz trafił do Śląska na zasadzie wolnego transferu z Girony. Wystąpił w 39 meczach, ale jak na ofensywnego zawodnika jego statystyki nie zachwycały - strzelił trzy bramki i zanotował dwie asysty. Jego umiejętności nie cenił trener Ante Simundza, który chciał pozbyć się skrzydłowego. Po spadku z Ekstraklasy zgłosiły się po niego rezerwy Atletico. Działacze z Wrocławia byli zadowoleni, bo udało się zarobić trochę pieniędzy za niechcianego piłkarza.

Śląsk Wrocław znów zarobił na niechcianym skrzydłowym

Na konto bankowe Śląska trafił przelew w wysokości ok. 300 tys. euro. Sezon spędzony w trzecioligowych rezerwach był niezwykle owocny. 23 bramki i 6 asyst pomogło drugiej drużynie Atletico zająć trzecie miejsce w tabeli. Taka postawa zaimponowała Diego Simeone, który włączył 24-latka do pierwszego zespołu. W sparingach skrzydłowy podtrzymał dobrą dyspozycję, co nakłoniło argentyńskiego szkoleniowca do wystawienia Ortiza meczu otwarcia tego sezonu La Ligi.