Cudzoziemcy mieszkający w Warszawie zorganizowali duży protest na Placu Bankowym pod siedzibą wojewody mazowieckiego Mariusza Frankowskiego. Imigranci są wściekli na jego urząd, który ociąga się w wydawaniu im dokumentów.
Eugeniusz Sobalecz stoi przed siedzibą wojewody mazowieckiego w żółtej kamizelce i z megafonem w ręku. Białorusin jest organizatorem pierwszego w Polsce imigranckiego protestu przeciwko polskiemu urzędowi. Kiedy mężczyzna mówi do zebranego przed nim tłumu (w południe w poniedziałek 24 sierpnia przyszło ok. 400 osób), delikatnie łamie mu się głos.
– Nie zgadzamy się na łamanie naszych praw! My też jesteśmy ludźmi i działamy w ramach polskiego prawa. Jesteśmy subiektami prawa polskiego i my potrzebujemy od Polski, żeby Polska przestrzegała swojego prawa i szanowała ludzi, którzy działają na korzyść tego kraju – mówił przed urzędem Sobalecz, za co demonstrujący nagrodzili go gromkimi brawami.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Tylko na Wyborcza.pl






