To mogła być duża niespodzianka. Rennes prowadziło z PSG już 2:0. W 9. minucie spotkania wynik przepięknym golem otworzył Sebastian Szymański. Niecałe pół godziny później rezultat podwyższył Esteban Lepaul, a asystę przy tym trafieniu zanotował Przemysław Frankowski. Asem w talii trenera Luisa Enrique okazał się jednak Ferran Torres. Nowy nabytek PSG został wprowadzony na boisko tuż po przerwie i dwa razy wpisał się na listę strzelców (71. i 82. minuta). Padł remis 2:2.
Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana
Szymański kluczowym piłkarzem Rennes
Po zakończeniu spotkania Francuzi nie szczędzili pochwał Szymańskiemu i Frankowskiemu. Szczególnie pierwszy z wymienionych piłkarzy był na ustach dziennikarzy. Serwis Sofoot.com umieścił pomocnika w sekcji "Les tops", a przy jego nazwisku pojawiła się ocena 7 w dziesięciostopniowej skali. Pokuszono się tutaj o humorystyczny komentarz.
"Polska jest jednym z krajów na świecie, które inwestują największą część swojego PKB w obronność. Dowodem na to jest najnowszy pocisk Szymańskiego" - czytamy.















