24 sierpnia 2026, 10:19

Skrajnie prawicowa niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) zapowiedziała m.in., że w przypadku zwycięstwa w wyborach wyprowadzi kraj ze strefy Schengen. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski już ocenił, że taki krok poważnie odbiły się również na Polsce.

Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

"Przywrócenie stałych kontroli na granicach Niemiec będzie miało poważne konsekwencje, także gospodarcze, dla Polski. Ale nasi nacjonaliści nie kalkulują, co się stanie, gdy inni zaczną działać tak samolubnie, jak oni postulują. Przecież "AfD to taki niemiecki PiS" - tak deklaracje niemieckiej partii AfD skomentował na portalu X wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (KO).

Do propozycji niemieckiego ugrupowania odniósł się także wiceszef MSWiA Marcin Kierwiński (KO). "Alice Weidel, szefowa prorosyjskiej AfD, zapowiedziała, że w przypadku przejęcia przez nich władzy, Niemcy wypowiedzą umowę z Schengen. Podobny postulat składa Morawiecki…" - napisał w mediach społecznościowych.