Jeśli chcemy zatrzymać falę antyukraińskich nastrojów, nie wystarczy wyłapywanie sprawców przestępstw.

Polskie obchody tegorocznego święta Niepodległości Ukrainy upływają w głębokim cieniu. Wisi nad nim nie tylko kryzys polityczny, ale również coraz głębsze pęknięcie pomiędzy narodami na poziomie codziennych kontaktów.

Nie, Ukraińcy nie przestali pracować w polskich sklepach, nie schowali się w gettach i nie wyjechali z Polski. Nadal chodzą do szkół, reperują nasze samochody, budują domy. Doświadczają jednak tak głębokiej nienawiści, że nie jest możliwym, by dotychczasowe relacje pozostały niezmienione. I tej przepaści, która na naszych oczach powstaje pomiędzy Polakami a Ukraińcami, ot tak zasypać się nie da.

Tylko dla klubowiczów

kalendarium