Szalony mecz w pierwszej połowie, dominująca Wisła, wykorzystująca momenty Pogoń i 19-letni bohater hitu 5. kolejki Ekstraklasy. Tak oceniliśmy piłkarzy Pogoni Szczecin i Wisły Kraków w skali 1-6.
W niedzielny wieczór strzelanie w Szczecinie rozpoczęło się już w 3. minucie - Pogoń prowadziła 1:0, a potem 2:1, ale goście przed przerwą dwukrotnie doprowadzali do remisu. W drugiej połowie bramki już nie padły, spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Relację meczu znajdziecie pod tym linkiem, poniżej oceny piłkarzy Pogoni i Wisły.
POGOŃ SZCZECIN:
Valentin Cojocaru – 3+. Nie można mieć do niego pretensji za stracone gole. Przy pierwszym zmylił go rykoszet, przy drugim rywal strzelał z bliska. Ale niektóre interwencje Cojocaru nie były pewne. W pierwszej połowie Rumun miał problem ze strzałem Marko Bozicia, a w drugiej niewiele brakowało, by dał się zaskoczyć bezpośrednio z rzutu rożnego. W 78. minucie dobrze odbił strzał Igbekeme z dystansu.
Leo Borges – 3+. Miał trudny początek, bo bez wsparcia Paula Mukairu nie radził sobie w defensywie. Najwięcej problemów sprawiał mu Elie Youan, jednak z czasem Brazylijczyk zaczął grać na niezłym poziomie. Borges nie tylko poprawił się w defensywie, ale zaczął też udzielać się w ataku.






