23 sierpnia 2026, 12:06
Utrzymywanie porządku we własnym pokoju, a także pomoc w obowiązkach domowych, to codzienność w wielu polskich rodzinach. Nie zawsze jednak sprawa jest taka prosta. "Mój syn za kilka miesięcy ma osiemnaste urodziny, a ja mu muszę pisać kartkę ze szczegółami, co posprzątać w łazience" - skarży się jedna z mam w anonimowym wpisie na facebookowej grupie.
laterjay/pixabay
Domowe obowiązki to temat rzeka. Nie chodzi tylko o dorosłych, którzy co do zasady, jeśli mieszkają razem, powinni się nimi dzielić. Temat wzbudza również liczne kontrowersje w przypadku dzieci i młodzieży. - Jak byłam małą dziewczynką, rodzice non stop gonili mnie do pracy. Po powrocie ze szkoły jadło się szybko obiad i od razu trzeba było zabrać się za robotę. Książki? Lekcje? Dopiero późnym wieczorem. Ja mam inne podejście. Moje córki sprzątają w swoich pokojach, ale nie gonię ich do pracy w domu. Mają skupić się na nauce - opowiada Kasia, nasza czytelniczka. Jednak czy jej podejście jest na pewno dobre? Ile głów, tyle pomysłów.
Zobacz wideo Jak Sylwia Przybysz łączy pracę z macierzyństwem? "Mam męża, który jest aktywnym rodzicem"






