Formuła 1 wróciła po letniej przerwie. Tegoroczne Grand Prix Holandii jest ostatnim, przynajmniej na jakiś czas, zatem miejscowi kibice liczyli na popis Maxa Verstappena. Jednak srogo się zawiedli, bo Holender już na pierwszym okrążeniu wypadł z wyścigu! Długo prowadził Kimi Antonelli, który ostatecznie znacznie przegrał z Lando Norrisem. Włoch i tak miał szczęście, bo decyzją zespołu przepuścił go George Russell, do końca walczący o podium.
Sander Koning Dostawca: PAP/EPA
Formuła 1 wróciła po letniej przerwie. Sobotnie kwalifikacje do Grand Prix Holandii wygrał Lando Norris (McLaren), który do niedzielnego wyścigu przystępował z pole position. Tegoroczne zmagania na torze Zandvoort są ostatnimi, przynajmniej na jakiś czas, w tym miejscu, zatem wyjątkową motywację na dobry start mógł mieć Max Verstappen (Red Bull).
Zobacz wideo Pia Skrzyszowska po srebrze ME: mniejsza różnica nie istnieje, mógłby być remis
Max Verstappen miał koszmarnego pecha w GP Holandii. Kimi Antonelli nie wykorzystał przewagi, Geroge Russell musiał go przepuścić











