Już prawie trzy lata minęły od rozstrzygnięcia konkursu na koncepcję odbudowy pałaców Saskiego i Brühla oraz trzech kamienic od ul. Królewskiej, a wciąż nie podpisano umowy z architektami. Z Ministerstwa Kultury płyną sygnały, że prace projektowe rozpoczną się lada chwila.
Po drodze do Grobu Nieznanego Żołnierza turyści mijają blaszany parkan. Na parkanie - historyczne zdjęcia i wizualizacje, a od strony ul. Królewskiej duży napis: "Wspólnie odbudowujemy to, co nie powinno być zniszczone". W gablotach można oglądać znaleziska archeologiczne i makietę Pałacu Saskiego po odbudowie.
Ale wystarczy zajrzeć przez szpary między przęsłami ogrodzenia, żeby się przekonać, że żadne roboty budowlane się nie toczą. Widać odkopane jeszcze w 2022 roku ceglane mury piwnic pałacu, które zdążyły już porosnąć zielskiem. Ich najcenniejsze fragmenty wpisane są do rejestru zabytków i osłonięte. Reszta ulega stopniowej destrukcji.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY









