Na kolejnych ulicach Saskiej Kępy jezdnie zaczerwieniły się od oznakowania kontraruchu rowerowego, są też nowe słupki, a samochody znikają z chodników. W okolicach Międzynarodowej i na Odolanach trwają przygotowania do powiększenia strefy płatnego parkowania.

Saska Kępa już od jesieni 2024 ma opłaty za postój, ale tylko między Wałem Miedzeszyńskim a ul. Saską. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęły tam problemy z parkowaniem, choć grupka malkontentów i radni dzielnicy latami blokowali tę zmianę, wieszcząc masową likwidację miejsc postojowych. Równie nieprawdziwa narracja powraca teraz.

W czerwcu Rada Warszawy, tym razem już z pełnym poparciem dzielnicowego samorządu, przegłosowała, by opłatami za parkowanie objąć też obszar między ul. Saską a Kanałem Wystawowym - po obu stronach ul. Międzynarodowej. Od niemal dwóch lat panuje tu ogromny bałagan. Część mieszkańców, którzy nie mają uprawnień do niemal darmowych abonamentów rocznych (kosztują zaledwie 30 zł), przestawiła samochody z płatnej strefy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.