Ostatnie tygodnie są kapitalne dla Igi Świątek. Polka po zwycięstwie w turnieju WTA 1000 w Toronto, przyjechała do Cincinnati bronić ubiegłorocznego tytułu. Polka awansowała do półfinału po zaledwie 31 minutach, w związku z kreczem w pierwszym secie Jeleny Rybakiny. W 1/2 finału naszą tenisistkę czekało starcie z reprezentantką gospodarzy Jessicą Pegulą.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Świątek w finale turnieju w Cincinnati/odpada w półfinale

Po serii przełamań w początkowej fazie meczu, Pegula lepiej poradziła sobie w decydującym momencie i wygrała pierwszego seta 7:5. Polka zdołała odpowiedzieć w drugiej partii. Tym razem to ona zachowała zimną krew i przełamała rywalkę na 6:4, co doprowadziło do trzeciego seta. W nim Świątek prowadziła już 3:1, ale wówczas Pegula znacznie podniosła poziom swojej gry. Ostatecznie to Amerykanka była górą 7:5, 4:6, 6:4.

Zobacz też: Mecz Świątek - Pegula "rozstrzygnięty". Nie mieli wątpliwości