Ludzie widzą dobry samochód lekarza, ale nie dostrzegają pracy po nocach, dyżurów, odpowiedzialności, częstego użerania się z pijanymi, naćpanymi, chamskimi pacjentami - mówi prof. Krzysztof Simon.
Prof. Krzysztof Simon, były ordynator oddziału zakaźnego szpitala przy ul. Koszarowej we Wrocławiu: - Na razie są to głównie deklaracje. Dopóki nie ma konkretnych zapisów, trudno o tym dyskutować.
- Uważam, że to jest jedyne rozsądne wyjście. Jeżeli ktoś ma z rzędu trzy dyżury po 24 godziny, to na ostatnim nie wie już, co się dzieje. Tak to nie może wyglądać.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY






