Są seriale, filmy, powieści pokazujące Powstanie Wielkopolskie. Ale wszystko to pozostaje na marginesach polskiej popkultury. "Wielkopolska niestety nie miała swojego Kutza".
Dawno temu z wypiekami na twarzy oglądałem pierwsze odcinki serialu "Pogranicze w ogniu", których akcja toczy się podczas Powstania Wielkopolskiego. Teraz też, przygotowując ten artykuł, z przyjemnością wróciłem do tej produkcji z młodymi Cezarym Pazurą i Olafem Lubaszenką w rolach głównych.
I zdałem sobie sprawę, że wyobrażam sobie Powstanie Wielkopolskie przez pryzmat scen z tego serialu, mam przed oczami jego bohaterów. I nie mają oni w mojej wyobraźni konkurencji. Chodzi o to, że w polskiej kulturze popularnej ten temat nie był szczególnie eksploatowany, bez porównania z Powstaniem Warszawskim. Okazuje się, że niełatwo znaleźć inne przykłady niż "Pogranicze w ogniu", przynajmniej z tych nieco szerzej znanych. A dla młodego pokolenia ten serial to też już przecież prehistoria.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY







