Już w niedzielę 23 sierpnia FC Barcelona zagra na wyjeździe z Elche i zainauguruje nowy sezon La Liga. Tymczasem w kadrze mistrzów Hiszpanii nadal nie ma ani jednego doświadczonego zawodnika, którego nominalną pozycją jest środek ataku. Katalończycy nie sprowadzili jeszcze następcy Roberta Lewandowskiego, a co więcej, sprzedali też do PSG Ferrana Torresa. Sprawa z Julianem Alvarezem stoi w miejscu i nie zanosi się na to, by miała ruszyć. Tymczasem hiszpańskie media coraz mocniej zwracają uwagę na rynek portugalski.
Zobacz wideo Jakub Szymański: Zawody w Birmingham to świetny występ w moim wykonaniu
Deco dostrzeżony w Lizbonie. Wiele to jednak nie wyjaśnia
Wszystko przez to, że dyrektor sportowy klubu Deco został zauważony na lotnisku w Lizbonie przez dziennikarza katalońskiego RAC1. Wśród nazwisk wymienianych w kontekście nowego napastnika Barcelony znaleźli Luis Suarez ze Sportngu oraz Vangelis Pavlidis z Benfiki. Nie ma jednak pewności, czy wizyta Deco w Potugalii ma konkretnie z tymi dwoma zawodnikami cokolwiek wspólnego.
"Udało nam się potwierdzić, że Deco poleciał do Lizbony w związku m.in. z intensywnym dniem pełnym spotkań. Wszystko w związku z działaniami klubu na rynku transferowym i znalezieniem nowego napastnika jako celem numer jeden. Nie wiemy jednak teraz z czyimi agentami oraz przedstawicielami jakich klubów Deco zamierza się spotkać w trakcie podróży" - pisze kataloński dziennik "Sport".







