Cztery miesiące na światowych kortach nie oglądaliśmy Carlosa Alcaraza. Wicelider rankingu ATP w kwietniu nabawił się kontuzji nadgarstka, przez co ominęły go m.in. Roland Garros czy Wimbledon. W końcu jednak nadeszły pozytywne wieści. W czwartek Hiszpan oficjalnie ogłosił, kiedy wróci do rywalizacji. I zrobił to w dość nietypowy sposób. Padło nawet słynne: "Here we go!".

Mike Frey / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Raków grał z Hajdukiem o Ligę Konferencji! [ZAPIS RELACJI]

Górnik pokonany w Zabrzu. Było arcytrudno, będzie jeszcze trudniej [ZAPIS RELACJI]

Pierwsza taka hybryda w historii Audi Sport. RS 5 wykorzystuje elektryfikację bez półśrodków