Jagiellonia Białystok pewnie zmierza ku Lidze Europy! Zespół Adriana Siemieńca rozbił na własnym boisku Iberię 1999 Tbilisi 4:0 w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Białostoczanie wyjątkowo brutalnie wykorzystywali własne szanse i są w świetnej sytuacji przed rewanżem w Gruzji.
fot. PAP/Artur Reszko
Po wyeliminowaniu Rangersów nadzieje związane z kwalifikacją Jagiellonii do fazy ligowej Ligi Europy znacznie wzrosły. Białostoczanie udowodnili, że są w stanie zrobić kolejny krok na arenie międzynarodowej. Oczywiście do tego trzeba przeskoczyć jeszcze jedną przeszkodę - FC Iberia 1999 Tbilisi, do 2024 roku znana jako Saburtalo. To mistrzowie Gruzji, którzy odpadli w eliminacjach Ligi Mistrzów ze Slovanem Bratysława (0:2 i 1:1). A potem w III rundzie eliminacji LE wyeliminowali północnoirlandzkie Larne (0:0 i 2:1 po dogrywce).
Zobacz wideo Jakub Cebula: Zawodnik musi być przygotowany na każde warunki
W teorii Jagiellonia była dużym faworytem, ale musiała zadbać o zaliczkę w meczu domowym, bo wyjazdy do Gruzji bywają bardzo zdradliwe i trudne. Przy czym trudny okazał się już początek meczu domowego. Białostoczanie sprawiali wrażenie, jakby nie wyszli z szatni na pierwsze 20 minut. Iberia grała bardzo odważnie i bez respektu dla faworyzowanego rywala. Sławomir Abramowicz dwukrotnie imponująco interweniował po strzałach przeciwników zza szesnastki. Zwłaszcza strzał Zwiada Naczkebiji sprawił mu sporo kłopotów. Potem jeszcze Wojtuszek podał do rywala w polu karnym, ale na szczęście piłkarze gości przeszkodzili sobie nawzajem.






