20 sierpnia 2026, 17:42
"Żadne polskie miasto nie jest chronione przeciwrakietowo" - wywnioskował dziennikarz Polsatu z rozmowy z generałem, który odpowiada za budowę naszego systemu obrony nieba. I wybuchła afera, mimo że prawdą jest, że systemy przeciwrakietowe nie będą bronić mnie lub ciebie.
Fot. Krzysztof Gumul/MON
Generał Michał Marciniak, służący w Agencji Uzbrojenia, tę dość oczywistą prawdę przekazał jednak w dość delikatny sposób. Jest oficerem od dekady odpowiedzialnym za odbudowę systemu obrony powietrznej Polski. Najpierw przy okazji programu Wisła, czyli zakupu Patriotów, a następnie i do dzisiaj już właściwie wszystkiego co ma bronić naszego nieba. W sobotę 15 sierpnia wystąpił w programie "Dobry Wieczór Polsko" na antenie Polsat News, odpowiadając na pytania związane z niechcianymi rakietami i dronami rosyjskimi wlatującymi nad nasz kraj.
W pewnym momencie prowadzący Grzegorz Jankowski spytał oficera, czy kiedy śpi w swoim domu w Warszawie, to wojsko chroni go przed zagrożeniem z powietrza. Generał ewidentnie miał problem z odpowiedzią na tak postawione pytanie, starając się, by nie zabrzmiała brutalnie. W końcu stwierdził, że "na dzisiaj nie", ale w przypadku wojny sytuacja mogłaby się zmienić, w zależności od tego, co kierownictwo państwa uzna za kluczowe do obrony. Oczywistość. Ale z jakiegoś powodu trzy dni później Jankowski wrzucił ten fragment rozmowy na portal "X" z opisem (pisownia oryginalna):ŻADNE POLSKIE MIASTO NIE JEST CHRONIONE PRZECIWRAKIETOWONo i się zaczęło. Liczni politycy i komentatorzy, zwłaszcza ci ze strony prawicowej opozycji, uznali to za dowód, jak aktualny rząd źle radzi sobie z obroną kraju. Wypowiedź oficera odczytano jako ujawnienie katastrofy i degrengolady państwa. Były minister obrony z czasów PiS Mariusz Błaszczak zestawił wypowiedź ze swoją akcją z 2023 roku, kiedy na warszawskim Bemowie prezentowano baterię Patriot zanim osiągnęła pełną gotowość bojową w 2025 roku. Miał to być dowód, że za jego rządów Warszawa była zabezpieczona, a sytuacja zdecydowanie lepsza od obecnej. Ogólnie doszło do zderzenia faktów z niewiedzą oraz złą wolą.






