Zaledwie 62 proc. osób wykorzystało bon turystyczny na nocleg Warmii i Mazurach. - Aplikowali więc o te pieniądze bez założenia, że z nich skorzystają - uważa Andrzej Dowgiałło, twórca Grupy Hotelarskiej Anders. I zablokowali innym tę możliwość.
Pomysł ogólnopolskiego bonu turystyczny - wartego 500 zł, a dla osoby z niepełnosprawnością 1000 zł - którym można opłacić pobyt w ośrodkach wypoczynkowych lub udział w zorganizowanej imprezie turystycznej, powstał w 2021 roku. Miał pomóc polskim rodzinom oraz podnieść branżę turystyczną po strachach poniesionych w wyniku pandemii COVID-19.
Gdy skończył się bon ogólnopolski, zaczęły powstawać bony regionalne, także na Warmii i Mazurach. Najnowsza jego edycja była planowana na wiosnę 2026 roku. Została jednak wstrzymana z powodu błędu systemu informatycznego. Rejestrujący się na stronie internetowej, którzy chcieli otrzymać bon, dostawali komunikaty o błędach systemu. A niektórzy ostrzeżenia o wycieku ich danych osobowych. Dlatego podejrzewano atak hakerski, choć wiele wskazywało od razu, że doszło po prostu do przeciążenia systemu rejestracyjnego, który nie był przygotowany na tak duży ruch w tak krótkim czasie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








