Waldemar Żurek od wielu miesięcy trzyma w "zamrażarce" wnioski o awans 57 prokuratorów. Dotychczas nie wyjaśniono powodów braku decyzji. Następca Adama Bodnara wszedł na kurs kolizyjny z kierownictwem prokuratur i śledczymi, nie bacząc, że dotknął newralgicznego, miękkiego podbrzusza prokuratury. Kadry są w niej wszystkim.

Prokurator generalny Waldemar Żurek sugeruje w mediach, że publikacje o blokowaniu awansów są fejkiem, kłamstwem lub manipulacją. Z liczbami i faktami nie da się jednak dyskutować.

Odwołana ceremonia wręczenia awansów pod koniec maja ubiegłego roku jest dowodem kadrowej wtopy. Nie da się w prokuraturze nic ukryć czy zamaskować. Sprawa szybko rozlała się po całej instytucji, stała się jednym z głównych tematów rozmów, a potem naturalnie wypłynęła na zewnątrz. Przypomnę tylko, że w czasach PiS kwestie kadrowe były najpilniej strzeżonymi informacjami, różnice zdań między szefami prokuratur, prokuratorem krajowym a prokuratorem generalnym nie wypływały nigdy na zewnątrz.

kalendarium

Klimat i Środowisko