Partia Sławomira Mentzena chce unikać najbardziej radykalnych haseł, takich jak likwidacja 800 plus czy 13. i 14. emerytury. - Chcemy mieć wpływ na władzę, a nie tracić poparcie. Trzeba zrezygnować z części pomysłów, nawet jeśli się je popiera - mówią politycy.
Po wakacyjnej przerwie Konfederacja wejdzie w prekampanię wyborczą. Chce w niej mówić o migracji z "krajów obcych kulturowo", dystansować się od Ukraińców, przekonywać, że państwo jest zadłużone.
Konfederacja pracuje też nad programem wyborczym. I dzieli już miejsca na listach wyborczych – pomiędzy polityków Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego.
W Konfederacji mają wyjątkowo dobre nastroje. Bo poparcie im urosło, w sondażach mają stabilne notowania na poziomie ok. 15 proc. To już szansa na kilkudziesięcioosobową reprezentację w przyszłym Sejmie.
kalendarium







