Nagrał własną wersję hitu sprzed 17 lat. W drodze na szczyt prześcignęła nawet Beatlesów

14 sierpnia 2026, 09:44

To jedna z tych piosenek, które musiały przejść długą drogę, by zyskać status nieśmiertelnego szlagieru. Jak to się stało, że słynne dziś "Everybody Loves Somebody" na listy przebojów trafiło dopiero po prawie dwóch dekadach od premiery? Oto zawiła historia jednego z największych hitów ubiegłego stulecia.

Dean Martin, ABC Television / Wikipedia / domena publiczna

Mówi się, że na sukces piosenki składają się przede wszystkim dobry tekst, chwytliwa melodia oraz charyzmatyczny wykonawca. Ale czy zawsze? Zdaje się, że "Everybody Loves Somebody" jest wyjątkiem od tej reguły. Choć utwór miał wszystko, by podbić serca słuchaczy i listy przebojów, przez 17 lat mało kto w ogóle wiedział o jego istnieniu. I nawet to, że jego wykonania podjął się sam Frank Sinatra, na niewiele się zdało. Zacznijmy jednak od początku.